poniedziałek, 20 października 2014

Amager Bryghus – No Rice & Curry


Amager Bryghus – No Rice & Curry 5%ABV

Cena: 18zł
Temperatura serwowania: ok.10C

Kolor: Słomkowy, jaśniuteńki, idealnie klarowny – typowo „tyskaczowy”.
Piana: Wręcz śnieżnobiała. Niezbyt obfita, szybko się dziurawi i opada. Ładny lacing.
Zapach: Zdecydowany aromat cytrusów oraz delikatnej żywicy. W tle zbożowość oraz kukurydziana nuta DMS’u.
Smak: Bardzo rześkie i wytrawne. Gdyby nie solidna goryczka nie byłoby mu daleko do eurolagera. Profil goryczki żywiczno ziołowy, na szczęście nie pozostaje zbyt długo na podniebieniu. Jest na tyle lekko, że cytat z Monthy Pytthona "American beer is like making love in a canoe: it's fucking close to water." Jest jak najbardziej na miejscu.
Wysycenie: Wysokie. Idealnie pasowałoby do belgijskiego tripla, jednak tu popsuło mi nieco degustację.
Opakowanie: Cóż, ja dla etykiet piwa nie kupuję. I dobrze bo wtedy bym tego nie nabył :)
Komentarz: Bardzo lubię próby uwarzenia IP(A) lagera. Ten niestety mnie niczym specjalnie nie urzekł. Gdyby nie tak wysokie wysycenie byłby to po prostu świetnie nachmielony i bardzo pijalny lager. Wysycenie zabiło pijalność. Muszę przemyśleć czy próbować w tym sezonie swych sił w takiej hybrydzie. Jednak jak zazwyczaj konkluzja jest stała: wypić mimo to warto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram