sobota, 25 października 2014

Szałpiw – Duke of Flanders


Szałpiw – Duke of Flanders Bordeaux BA 16°blg 7%ABV

Cena: 29zł
Temperatura serwowania: ok. 12-14°C – w końcu ktoś podał całkiem przyzwoitą sugestię

Kolor: Ciemny brunatny. Lekko opalizuje. Pod światło nikłe, miedziane refleksy.
Piana: Dość skąpa. Szybko opada do cieniutkiego krążka przy szkle. Pozostawia subtelny lacing.
Zapach: Jest zdecydowany dzikus. Na pierwszym planie aromat wytrawnego, młodego wręcz wina, który po ogrzaniu przechodzi w pełniejsze Sherry. Pojawiają się wiśnie oraz cień pestki. W ślad za nimi ujawnia się delikatna octowość a nawet nikła nuta rozpuszczalnika. Jest zdecydowanie kwaśno, jednak wraz z ogrzaniem do głosu dochodzą także słodsze, karmelowe nuty. Wanilia na bardzo niskim poziomie, wytrawna, inna niż ta, którą znam z beczek po mocniejszych trunkach.
Smak: W smaku jest nieco łagodniej, nie oznacza to w najmniejszy stopniu, że mniej ciekawie. Dzieje się dużo. Piwo jest zdecydowanie wytrawne w smaku, jednocześnie lekko wyklejając usta (świetny, rzadko spotykany kontrast). Kwaśność na niskim poziomie. Wyraźne smaczki skóry oraz sierści. Całkiem spora dawka lekko ściągających tanin, zbutwiałego drewna a nawet tytoniu. Pojawia się także nikła goryczka, podobna do tej znanej ze skórki serów pleśniowych. Aftertaste jest bardzo długi, lekko przyprawowy oraz octowy.
Wysycenie: Bardzo niskie, gładkie.
Opakowanie: Znów spotykamy podwójne zamknięcie w postaci kapsla oraz korka pod nim. Oba to golasy. Etykieta składająca się z kilku części (podobnie jak na Hadesie) w bardzo ładnym, klasycznym stylu.
Komentarz: Bardzo dobry Flanders Red Ale. Leżakowanie w beczce po Bordeaux przyniosło świetny efekt. Jestem nieco sceptycznie nastawiony czy jest sens czekać z otwarciem tego piwa kolejne miesiące. Już w tym momencie jest ono doskonale zbalansowane i świetnie ułożone. Przy „DoF” śmiało można spędzić kilkadziesiąt minut, co chwilę odkrywając nowe smaczki i aromaty. Mam wrażenie, że pomimo, iż we wszelkich IPA nadal jesteśmy w tyle za resztą świata, to w piwach leżakowanych oraz dzikich potrafimy pokazać światowej klasy poziom. Znów w przeciwieństwie do wszystkich maruderów narzekających na cenę stwierdzę, że według mnie jest ona jak najbardziej adekwatna w stosunku do tego, co w zamian oferuje piwo. Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram