niedziela, 19 października 2014

Szkło w piwie, piwo w szkle

Pomimo, iż w literaturze oraz "internetach" można odnaleźć nie jeden tekst na temat doboru odpowiedniego szkła do piwa, postanowiłem naskrobać kilka słów od siebie. Sam nigdy nie byłem kolekcjonerem piwnych szklanek (podkładek, kapsli, etykiet ani innego badziewia związanego z piwem również nie), jednak nawet na co dzień używam nie jednego a kilku szkieł. Dlaczego? Odpowiedź poniżej.
Jest to związane przede wszystkim z walorami użytkowymi jakimi charakteryzują się poszczególne typy szklanek.
Walorami tymi być mogą:
- dobra kumulacja aromatów piwa
- możliwość łatwego ogrzewania piwa lub też utrudnienie, spowolnienie tego (co przy niektórych piwach jest nie mniejszą zaletą)
- podkreślenie i możliwie jak najlepsze ukazanie barwy oraz klarowności piwa
- pozytywny wpływ na pianę, jej tworzenie oraz pracowanie w szkle
- odporność danego szkła na wszelkie uszkodzenia
- łatwość czyszczenia
Oczywiście poza walorami użytkowymi istnieją jeszcze estetyczne lub też historyczne powody użytkowania danego szkła do konkretnego piwa (np. szkło do Kwaka lub piwa Grodziskiego). Wartość kolekcjonerską pomijam, gdyż jak zaznaczyłem na wstępie nigdy mnie ona nie interesowała.
W praktyce użytkowania szkła odznaczam się pewnym piwnym zboczeniem. Mianowicie preferuję szkło bez logo. Mierzi mnie nieco spożywanie dobrego IPA czy RIS ze szklanki z logo Tatra lub Okocim. I chociaż nie jednego to śmieszy to mnie taki szczegół potrafi mocno popsuć degustację. Wyjątkiem oczywiście będą szkła dedykowane, jednak nawet mając shaker z logo AleBrowar i drugi bez niego, wybiorę opcję noname (wolę oglądać piwo, niż malowidła).

Tak więc w sumie ograniczam się do następujących szkieł:


TEKU – Podstawowe i chyba najczęściej używane przeze mnie szkło degustacyjne. W sumie nie leję w nie tylko lekkich piw oraz tych o słabym aromacie (pilsy, dry stouty itp.). Nie zmienia to faktu, że jest najbardziej uniwersalnym szkłem piwnym. Kształt doskonale kumuluje aromaty. Cienkość pozwala błyskawicznie zwiększyć temperaturę trunku, zaś stopka pozwala nas przed tym uchronić.
Wzór szkła został stworzony w 2006 roku przez piwowara z włoskiego browaru Baladin czyli Teo Musso oraz sensoryka Lorenzo Dabove (Kuaska).

IPA oraz Stout glass – IPA glass to projekt stworzony przy współudziale Dogfish Head i Sierra Nevada. Za to Stout glass powstał przy współpracy browarów Left Hand oraz Rogue Ales, których chyba nikomu przybliżać nie trzeba. Oba szkła zostały wybrane spośród kilkudziesięciu innych prototypowych projektów. Celem było wyłonienie szkła, które w możliwie najlepszy sposób będzie uwydatniać wszelkie niuanse danego stylu. Początkowo, będąc sceptycznym co do „magicznych” właściwości tychże szklanek zakupiłem je wyłącznie z racji nadarzającej się okazji. Jednak zdecydowanie pozytywnie mnie zaskoczyły. Niestety minusem obu szkieł jest niesamowita wręcz delikatność, co niemal eliminuje je z użycia na większych imprezach oraz poza domem.


Shaker oraz Nonic – moje podstawowe szkło, nie tyle do degustacji, co do codziennego spożycia. Wypełniam je zazwyczaj lekkimi Pale Ale, IPA oraz Dry/Milk Stout. Używam tak dużej jak i małej wersji Nonica (dla mocniejszych piw). Trudno je uszkodzić a bardzo łatwo umyć. Minusem tych szkieł jest oczywiście słaba kumulacja aromatów oraz nie ukazywanie prawdziwej barwy piwa.
Goblet, kielich do piw belgijskich – idealnie pasuje do wszelakich dubli oraz tripli. Pozwala tak na utrzymanie niskiej temperatury piwa jak i na jego podgrzanie, jeśli sytuacja tego wymaga. Przyzwoicie kumuluje aromaty a duża pojemność pozostawia szerokie pole manewru co do ilości piwa jakim napełnimy szkło. Wersję na wyższej nóżce wypełniam owocowymi lambikami.



Snifter (coś w rodzaju dużej koniakówki) – bardzo dobre szkło do mocniejszych koźlaków czy też barleywine. Duża pojemność pozwala „popracować” piwem w szkle aby wydobyć mnóstwo aromatu. Dzięki cienkim ściankom piwo ogrzewa się błyskawicznie.

Szkło do weizenów – wysokie i pojemne. Rozszerzająca się średnica wspomaga utrzymanie piany, która przecież jest elementem niemal koniecznym w Hefeweizen czy też Roggenbier. Niestety z racji swojej wysokości nie należy do łatwych w myciu.
  

  Na koniec szkła, których używam bardzo rzadko. Witbier glass – jak sama nazwa mówi wiadomo do jakich piw. Drugim jest klasyczny kufel w którym latem swoje miejsce znajdują czeskie desitki. Oba szkła bardzo wygodne w użyciu, łatwe do mycia i pancerne. Niestety ich walory degustacyjne niemalże nie istnieją.


Słowem podsumowania – nie żałujcie miejsca czy kilku złotych na włączenie do kolekcji paru podstawowych szkieł. Podstawowy zestaw spokojnie wyniesie mniej niż 30zł (cena 2 piw ze średniej półki) a zadbany posłuży Wam dobre kilka lat.
Warto także pamiętać o odpowiednim czyszczeniu szkła. Tabletki do zmywarek czy płyny do naczyń potrafią negatywnie wpływać na pienistość piwa. Należy więc zadbać o odpowiednie wypłukanie szklanki przed użyciem.


7 komentarzy:

  1. w jakim sklepie zakupiles ipaglass, stout glass?
    jak sie nazywa szklo w ktorym ostatnio degustujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IPA oraz Stout Glass kupowałem w Świecie Piwa (Kraków). To w którym ostatnio pijam nazywa się Craft Master One - jest w ofercie browaru Doctor Brew (np. Strefa Piwa Kraków), ja jednak zamawiałem z Niemiec gdyż chciałem bez logo :)

      Usuń
  2. Dzięki Tadzik za odpwiedź ;)
    co do szkła z którego degustujesz chodziło mi o to:
    http://1.bp.blogspot.com/-HhBqjw8Oi3s/VPC4osacToI/AAAAAAAABL0/ocYzuuI3oUU/s1600/DSC_1449.jpg
    Podobny troche do Edel'a tudzież TEKU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Sensorik Glass od Sahm. W Polsce to szkło ma na pewno Pracownia Piwa, ja zamówiłem z Niemiec.

      Usuń
  3. Gdzie można dostać taki połpintowy nonic?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej. Chciałem zapytać gdzie można dostać taki półpintowy nonic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie masz dostępny w twójbrowar.pl, ja nabyłem podczas wizyty w Tea Time w Krakowie :) (mieli też 1/3).

      Usuń

Instagram