poniedziałek, 8 grudnia 2014

Anchor – Old Foghorn


Anchor – Old Foghorn 9,4%ABV

Cena: 16zł
Temperatura serwowania: ok. 15°C

Kolor: Odcień bardzo ciemnej, wręcz rubinowej miedzi. Idealnie klarowne.
Piana: Bardzo mizerna. Ta którą uda się zbudować opada do cieniutkiego krążka. Lacing obecny, ładny.
Zapach: W aromacie przyjemne nuty karmelowe oraz toffi. Towarzyszą im suszone owoce takie jak figi, morele i rodzynki. Alkohol wyczuwalny, jednak w absolutnie minimalnej ilości.
Smak: Pomimo bardzo wysokiej pełni piwo nie jest ulepkowa te oraz mdłe. Dzieje sieto za sprawą subtelnej, ziołowej goryczki oraz delikatnej, owocowej kwaskowości. Oczywiście odnaleźć można dużo słodowych oraz miasteczkowych posmaków. Alkohol przyjemnie rozgrzewa przełyk.
Wysycenie: Zdecydowanie niskie - odpowiednio.
Opakowanie: Zawsze lubiłem kształt buteleczek Anchora. Etykieta w klasycznej, nieco secesyjnej stylistyce. Kapsel z logo.
Komentarz: Co tu dużo mówić. Anchor to klasyka,  Old Foghorn to mój pierwszy barleywine i jednocześnie chyba najczęściej spożywany. Pomimo, że z biegiem lat (co za tym idzie dziesiątkami świetnych piw) już nie robi takiego wrażenia, to nadal jest całkiem solidną pozycją w stylu. Po prostu wstyd tego piwa nigdy nie spróbować. Polecam szczególnie teraz, kiedy aura wręcz wymaga aby spożyć dobrego winter warmera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram