środa, 24 grudnia 2014

Gościszewo – Gwiazdor


Gościszewo – Gwiazdor 6,2%ABV

Cena: ok. 6zł (Czemu tak tanio? W święta się nie żałuje na piwo przecież)
Temperatura serwowania: ok. 12°C

Kolor: Ciemnobrunatny, nieco zbliżony do tego znanego z Coca-Coli.
Piana: Niezbyt obfita i także niebyt trwała. Lacing znikomy. To kolejne podobieństwo do hamerykańskiego napoju usuwającego rdzę.
Zapach: Zdecydowanie mnie zaskoczył. Zamiast spodziewanych przypraw otrzymałem wyraźną ziołowość, ziemistość, taniczność oraz kwaśność typową dla palonego słodu. Całość wytrawna.
Smak: W smaku jest jeszcze gorzej. W sumie mógłbym pokusić się o stwierdzenie, że jest to wytrawny grzaniec z cynamonem i imbirem. Nic więcej. Pojawiająca się piernikowość nie ratuje sytuacji. Pomimo, że całą przyprawowość nie jest niesamowicie nachalna, w dziwny sposób gryzie i wywołuje grymas na twarzy (to pewnie przez tą ściągającą taninę). 
Wysycenie: Cholera wysycenie jak wysycenie, nie ono tu gra pierwszoplanową rolę. Po prostu ujdzie.
Opakowanie: Nowa stylistyka etykiet Gościszewa jakoś nie powala mnie na kolana. Nazwa fajna i wesoła, lecz świąteczność na znikomym poziomie. Kapsel z logo (nie dedykowany).
Komentarz: Na froncie znalazła się facjata Mikołaja i od razu nasunęło mi się skojarzenie z kultową już reklamą Coca-Coli. Tak w smaku jak i w aromacie niestety jest bardzo słabo. Szkoda bo polska reprezentacja tego stylu jest bardzo słaba i przydałaby się pozycja pokazująca klasę. Niestety Gwiazdor z Gościszewa póki co nią nie jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram