wtorek, 30 grudnia 2014

Hornbeer – TopHop


Hornbeer – TopHop 4,7%ABV

Cena: 19zł
Temperatura serwowania: okolice 10°C

Kolor: Przepiękny odcień miedzi, wcale nie tak jasne jak się tego spodziewałem. Bardzo delikatna, lecz dostrzegalna opalizacja.
Piana: Drobna, obfita oraz bardzo trwała. Do tego przepięknie i mocno oblepia szkło. Po prostu piana idealna.
Zapach: W aromacie wręcz chmielowa bomba. Jest niemal wszystko czyli spora dawka cytrusów, ziołowości oraz lupuinowej żywicy. Jedynie melonowa słodycz ukryła się na samym końcu. Po ogrzaniu ujawnia się bardzo subtelna landrynkowość.
Smak: Pomimo niskiego ekstraktu wcale nie jest wodniście. Goryczka całkiem solidna. Zdecydowanie bardziej ziołowa niż zapowiadał to aromat, lecz bardzo przyjemna i krótka. Pijalność wręcz obłędna, aż chce się brać kolejne łyki.
Wysycenie: Ciut powyżej średniego – doskonale „wyciąga” z piwa wszelkie aromaty (a jest ich przecież niemało).
Opakowanie: Znów malowana etykieta – tym razem z chmielowymi ludkami. Jak dla mnie świetna wręcz. Kapsel sygnowany.
Komentarz: Wręcz wzorcowe American Pale Ale. Kompleksowe, lekkie i sesyjne, a przy tym wcale nie nudne czy też nijakie. Może mi ktoś wytłumaczy jak to jest, że ciężko znaleźć polskie IPA czy nawet Double IPA, które zaoferuje taką ilość chmielowych smaczków jak ten „cienkusz”? Tak czy inaczej cieszę się, że wypiłem dość szybko w ramach czyszczenia zapasów z piw lekkich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram