środa, 10 grudnia 2014

Mikkeller – Dry Stout (Sauternes BA)


Mikkeller – Dry Stout (Sauternes BA) 4,1%ABV

Cena: 33zł (375ml)
Temperatura serwowania: ok. 12°C

Kolor: Barwa niemal identyczna jak w Coca Coli. Pod światło dopatrzyłem się bardzo delikatnej opalizacji.
Piana: Z początku dość obfita lecz szybko opada. Pozostaje jednak w postaci cieniutkiej warstewki do samego końca. Ładnie oblepia szkło.
Zapach: Tu zostałem nieźle zaskoczony. Nie spodziewałem się całkiem bogatego aromatu przy tak lekkim piwie. Pachnie w sumie niemal jak RIS. Bardzo wyraźna kawowa kwaśność. Do tego mnóstwo owoców (wiśnie, maliny, porzeczki). Po ogrzaniu ujawniła się wytrawna wanilia, której wcale bym się nie spodziewał.
Smak: W smaku z oczywistych względów już nie ma takiej obfitości. Body bardzo typowe dla dry stoutu. Dość spora wodnistość. Leżakowanie z beczce nadało jednak bardzo ciekawej owocowej kwaskowości (zupełnie inna niż ta pochodząca od palonego słodu). Pijalność na najwyższym poziomie.
Wysycenie: Bardzo wysokie jak na styl. Myślę, że dużo niższe na pewno byłoby lepsze dla tak lekkiego piwa.
Opakowanie: Etykieta znów w typowym klimacie duńskiego mistrza. Tym razem w „oczojebnych” barwach. Kapsel golas z datą przydatności do 2016 roku.
Komentarz: Ciekawe piwo. Bardzo podoba mi się pomysł leżakowania w beczkach nie tylko piw bardzo mocnych, lecz także lekkich. Dzięki temu smaczki pochodzące z leżakowania nie zostały przykryte tym co oferuje baza i stanowią większość. W życiu nie piłem Sauternes – internet podpowiada mi, że jest to słodkie wino z rejony Bordeaux. Bardzo sie cieszę, że tym razem olałem sugerowanie się Ratebeer (60/49) bo w najmniejszym nawet stopniu się nie zawiodłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram