piątek, 26 grudnia 2014

Port Brewing - Santas Little Helper


Port Brewing - Santas Little Helper 22,4°blg 10%ABV

Cena: ok. 35zł
Temperatura serwowania: ok. 15°C

Kolor: Ciemne lecz nie czarne. Barwa bardziej przypomina tą znaną z Pepsi. Ciężko stwierdzić klarowność.
Piana: Nie jakaś spektakularna lecz obecna. Osadza się na szkle w bardzo delikatny sposób.
Zapach: Z początku dość typowe aromaty. Jest gorzka czekolada wraz z lekkim kakao. Paloność minimalna lecz wyczuwalna. Za to doszukałem się całkiem wyraźnej kwaskowości. Alkohol ujawnia się dopiero po ogrzaniu. Również wtedy ukazuje się przyjemny tytoń oraz uwielbiany przeze mnie subtelny popiół.
Smak: W smaku popiołowość jest dużo wyraźniejsza. Pozostawia w ustach wrażenie suchości. Akcenty słodów palonych bardzo delikatne. Goryczka została odpowiednio dobrana – jedynie dla skontrowania wysokiej pełni (zastosowane chmiele to East Kent Goldings, Mt. Hood, Liberty oraz Challenger ). Połączenie alkoholu z czekoladą dało typowy efekt pralin. Tutaj także po ogrzaniu ujawniły się nowe smaczki, a mianowicie lekka przyprawowość w postaci cynamonu oraz gorzkiej wanilii. Całość jest zdecydowanie wytrawna.
Wysycenie: Niskie – typowe dla imperialnego stoutu.
Opakowanie: Etykieta w świątecznym klimacie, duża, typowo amerykańska butelka.
Komentarz: Bardzo kompleksowe i złożone piwo. Wraz z ogrzaniem ujawnia kolejne smaczki, które nie dominują siebie nawzajem a jedynie tworzą zgraną całość. 650ml spokojnie wystarczy aby uprzyjemnić cały wieczór. Całkiem udana degustacja J

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram