niedziela, 28 grudnia 2014

Siren & Prairie Artisan Ales - Ratchet


Siren & Prairie Artisan Ales - Ratchet 6%ABV

Cena: 51zł
Temperatura serwowania: ok. 8°C

Kolor: Nieco żółty, nieco miodowy. Całkiem wyraźna opalizacja.
Piana: Z początku całkiem niezła. Z czasem opadłą do cieniuteńkiej warstewki. Lacing również nie rzucił mnie na kolana.
Zapach: Złożony i bardzo ciekawy. Na pierwszym planie kwaskowość oraz mocna zbożowość – typowa dla saisonów. Następnie pojawia się lekka dzikość w postaci „kiszonki” oraz rozpuszczalnika. Na finiszu, wraz z ogrzaniem ukazały się białe owoce, mirabelka oraz coś w stylu limonki.
Smak: W smaku z kolei prym wiedzie owocowość. Ciężko mi było jednak wskazać konkretne owoce, gdyż stanowiły one bardzo zgrany mix (jeśli miałbym wskazać to doszukałem się białych winogron, limonki oraz ananasa). Goryczka na niskim poziomie, typowo ziołowa. Wyczułem też subtelną piwniczność oraz coś co określiłbym mianem tytoniu (prawdopodobnie to zasługa beczki). Całość jest bardzo lekka w odbiorze i niesamowicie wręcz pijalna. Alkohol nie wyczuwalny nawet w najmniejszym stopniu.
Wysycenie: Tu było niezbyt ciekawie. Po uchyleniu kapsla nastąpił spory gushing, wraz z którym uciekło blisko 25% zawartości butelki. W szkle nadal mono musowało, iście szampańsko.
Opakowanie: W klasycznym dla Sirena stylu, ładne. Kapsel sygnowany logo niemal rodem z kostiumu Supermana.
Komentarz: Jak doczytałem piwo to jest blendem, w skład którego wchodzi 20% dzikusa leżakowanego w beczkach po białym winie. I rzeczywiście ten dziki charakter udało się zgrabnie przemycić. Całość bardzo ciekawa, lecz nie oczekujcie oszałamiających doznań smakowych. Myślę, że największą zaletą piwa jest po prostu doskonała pijalność i niebanalność jak na styl. Nadal jednak pozostanę fanem lżejszych interpretacji tego stylu.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram