sobota, 10 stycznia 2015

Brew Dog – Dog C


Brew Dog – Dog C 28,5blg 15,1%ABV

Cena: 59zł (0,33l)
Temperatura serwowania: standardowo okolice 15°C

Kolor: Typowo dla Russian Imperial Stoutu czyli niemal całkowicie czarne. Można się doszukać nikłych brunatnych refleksów.
Piana: Chyba nikogo nie zdziwię jak powiem, że piana w tym piwie jest niesamowicie marna. Z początku coś się tam tworzy lecz szybko opada do cieniutkiego krążka. Lacing podobnie mizerny.
Zapach: W sumie dość typowo dla stylu. Spora dawka czekolady, kawy, kakao oraz pralin. Dodatku papryczek chili w aromacie nie odnalazłem. Alkohol nie należy do tych dobrze zamaskowanych. Z początku jawi się nieco spirytusowo, z czasem na szczęście przechodzi w nieco szlachetniejszy profil. Po ogrzaniu całkiem sporo suszonych owoców.
Smak: W smaku dzieje się wiele. Posmak alkoholowych czekoladek towarzyszy od początku. Spora dawka kakao oraz kawy. Alkohol z początku dość ostry, z czasem łagodnieje i tworzy genialny efekt. Ciężko jednoznacznie stwierdzić czy lekkie rozgrzanie oraz szczypanie w przełyku pochodzi od chili czy właśnie od alkoholu. Faktura jest mocno oleista i wyklejająca.
Wysycenie: Niemalże nie istnieje.
Opakowanie: Stylistyka typowa dla brew doga. Jak większość ich „lepszych” piw pakowane jest w kartonik, który jedynie zwiększa cenę trunku. Kapsel z logo.
Komentarz: Mam spory problem z jednoznaczną oceną tego piwa. Z jednej strony muszę przyznać, że jest to bardzo poprawny i bogaty w różnorakie doznania Russian Imperial Stout. Ogromny plus za stonowane dodatki, nie przesadzone. Z drugiej strony nie sposób ustrzec się od oceny stosunku jakości do ceny piwa. W tym aspekcie musiałbym stwierdzić, że doznałem małego rozczarowania. Zdarzało mi się pić nie mniej dobre piwa za cząstkę ceny Dog C, a warto pamiętać, że to piwo pomimo fajnych dodatków i sporej mocy nie było nawet leżakowane w beczce. Ale nie ma co marudzić. Piwo jest już świetne w tym momencie. A potencjał do leżakowania ma nie mały (data przydatności to czerwiec 2024 roku). Tak więc bardzo polecam zachomikować w piwniczce na „lepsze czasy” :)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram