piątek, 16 stycznia 2015

Durham – 1994


Durham – 1994 10,2%ABV

Cena: 28zł
Temperatura serwowania: ok. 10-12°C

Kolor: Odcień jasnego złota. Delikatnie opalizuje.
Piana: Spodziewałem się, że będzie beznadziejna. Zostałem całkiem pozytywnie zaskoczony jej obfitością. Pomimo tego, że opada, bardzo łatwo stworzyć ją przez zakręcenie piwem w szkle. Również lacing jest co najmniej przyzwoity jak na piwo o tej mocy.
Zapach: Połączenie aromatów zbożowych z wyraźnym, lecz przyjemnym alkoholem. W tle nikła chmielowość, dość ziołowa.
Smak: W smaku całkiem spora dawka przyprawowości oraz ziołowości. Zupełnie mnie to nie dziwi, gdyż piwo warzone było z dodatkiem różowego pieprzu. Całość jednak jest subtelna i zrównoważona. Drugi dodatek jakim jest skórka pomarańczowa jest dużo trudniejszy do odnalezienia, szczególnie nim piwo się rozgrzeje. Alkohol całkiem wyraźny od początku degustacji, jednak zdecydowanie jeden z przyjemniejszych z jakimi miałem do czynienia w jasnych, mocnych piwach.
Wysycenie: Na średnim poziomie. Spodziewałem się ciut wyższego, w belgijskim stylu.
Opakowanie: Etykieta nie ujmuje mnie swoją stylistyką. Kapsel z logo.
Komentarz: Całkiem ciekawe piwo. Spodziewałem się dużo gorszych doznań. Durham Brewery znów bawi się w historyczne dochodzenia i określa je mianem Imperial Pale Stout. Podsumowując – jak najbardziej pozytywna degustacja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram