wtorek, 27 stycznia 2015

Evil Twin – Falco IPA


Evil Twin – Falco IPA 7%ABV

Cena: 18zł
Temperatura serwowania: od ok. 10°C

Kolor: Typowo złota barwa z delikatną opalizacją. Niestety w piwie unosi się mnóstwo farfocli, które bardziej przypominają przełom białkowy niż drobinki chmielowe.
Piana: Średnio obfita, o dość grubych pęcherzykach. Niezbyt trwała gdyż pozostaje jedynie w formie obrączki przy szkle. Za to całkiem ładnie się na nim osadza.
Zapach: Prym wiodą słodkie, dojrzałe owoce tropikalne. Za nimi ukryło się nieco brzoskwini typowej dla belgijskich piw. Cytrusowość na bardzo niskim poziomie. Po ogrzaniu ujawniają się nuty zbożowe oraz nieco miodowe (obstawiałbym lekkie utlenienie będące częstym problemem piw zza "wielkiej wody").
Smak: Goryczka na całkiem przyzwoitym poziomie ujawnia się już od pierwszego łyku. Jest nieco ziołowa, nieco pestkowa, lecz bardzo krótka i przyjemna. Kontra słodowa obecna, lecz nie przeważa w całokształcie. Alkohol dobrze wkomponowany.
Wysycenie: Jak na styl jest co najwyżej na średnim poziomie. W niczym mi to jednak nie przeszkadza.
Opakowanie: Nic specjalnego, butelka jak zwykle o nieco nietypowej objętości, etykieta w dość futurystycznej stylistyce, która niestety nic nie mówi. Kapsel z logo.
Komentarz: Największą zaletą piwa jakiej się doszukałem jest bardzo dobra pijalność. Poza tym w sumie szału nie ma. Piwo jest po prostu poprawne. Mnóstwo fruwających osadów nieco wizualnie zniechęca. Brak także nieco dawki cytrusów, lub też sosnowej żywiczności. Podsumowując – w tym przedziale cenowym można upolować przyjemniejsze IPA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram