piątek, 9 stycznia 2015

Mikkeller – Spontanale BA


Mikkeller – Spontanale BA 5,3%ABV

Cena: 30zł
Temperatura serwowania: poniżej 10°C

Kolor: Barwa po prostu złota, nieco wpada w pomarańczową. Niemal idealnie klarowne. Na dnie minimalna ilość szamba lecz przecież to całkiem naturalne w takim piwie.
Piana: Z początku dość obfita, drobna. Z czasem opada do cieniutkiej warstewki. Bardzo bogato osadza się na ściankach szkła.
Zapach: Już po uchyleniu kapsla miałem uśmiech na twarzy. Piwo jest zdecydowanie dzikie. Wiodącymi nutami w aromacie jest kwaśność i kiszonka. Na dalszym planie cytrusowość, ziemistość, odrobina pleśni oraz lekka tytoniowość. Bardzo złożone.
Smak: Tu zostałem zaskoczony nie mniej. Spodziewałem się bardzo solidnego, wręcz wykrzywiającego usta „kwacha”. Okazało się nie mniej kompleksowe niż w aromacie. Oczywiście pojawia sie kwaskowość, zupełnie jednak nie przypomina tej znanej z Berliner Weisse czy też Gueuze od Timmermansa. Ogromna dawka smaczków skóry, zbutwiałego drewna oraz tzw. stajennych. Goryczka chmielowa całkowicie nieobecna (użyty został przestarzały chmiel), a ta obecna przypomina tą ze skórki pleśniowej. Odczucie w ustach niesamowicie gładkie.
Wysycenie: Stosunkowo niskie. Ze względu na styl spodziewałem się zdecydowanie niższego. Jednak w najmniejszym stopniu nie przeszkadza ono w odbiorze. Wręcz podniosło na wyższy poziom i tak już całkiem niezłą pijalność.
Opakowanie: Etykietka niesłychanie prosta w formie a przy tym bardzo trafia w moje gusta. Niestety jak to u Mikkellera informacji na temat piwa jak na lekarstwo. Kapselek golas, z datą do 2022 roku.
Komentarz: Ogromnie pozytywne zaskoczenie. Spodziewałem się po prostu mocnego kwacha. W zamian otrzymałem chyba najlepsze Gueuze jakie miałem okazję pić w życiu. Do tego inne od tego co serwuje nam Lindemans, Mort Subite, Cantillon czy Timmermans, bo z potężną dawką dzikości. Piwo z tego co wyczytałem było leżakowane w dębowych beczkach, a następnie mieszane pomiędzy nimi, być może także różniącymi się wiekiem. Całość jest tak bogata we wszelkie smaczki i aromaty, że ciężko uwierzyć, że ma tylko 5%. Jedyne co o tym przypomina to obłędna pijalność. Pomimo, że obecnie nieco ciężkie do dostania, to jak mówił prorok „szukajcie a znajdziecie”. Tadziu mówi – warto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram