środa, 18 lutego 2015

HaandBryggeriet – Jækel


HaandBryggeriet – Jækel 9,5%ABV

Cena: 20zł
Temperatura serwowania: od ok. 15°C (podane na etykiecie 10-12°C mnie nie przekonało)

Kolor: Barwa nieco brunatna, bardzo ciemnej miedzi. Lekkie zmętnienie.
Piana: Dość ciężka do zbudowania więc nalewałem energicznie. Pomimo tego niesamowicie drobna i jak na barleywine całkiem trwała. Pozostawia przyzwoity lacing.
Zapach: Na pierwszym planie nuty karmelowe, słodkie, nieco miodowe (utlenienie). W tle ziołowa chmielowość z jedynie delikatnie zaznaczoną nutką cytrusów.
Smak: Body głównie słodowe, karmelowość jednak dość wytrawna. Goryczka na średnim poziomie – w adekwatny sposób kontruje wysoką pełnię. Na jej profil smakowy składają się głównie smaczki ziołowe, dzięki czemu całość sprawia nieco wrażenie zdrowotnej nalewki. Alkohol świetnie ułożony, daje delikatnie znać o sobie jedynie po ogrzaniu.
Wysycenie: Bardzo, ale to bardzo niskie. Świetnie pasuje do całokształtu.
Opakowanie: Zdecydowanie najlepsza z etykiet browaru, nieco odbiega stylistyką od większości ich piw. Kapselek z logo.
Komentarz: Piwo zdążyło ładnie pole żakować w mojej piwniczce. Specjalnie trzymałem je do czasu moich urodzin, gdyż data butelkowania wypadała właśnie w nie (18.02.2014). Żeby było weselej jest to dokładnie 666ta warka w browarze. Z jednej strony z pewnością nie jest to najlepszy barleywine jaki dane mi było kosztować. Z drugiej jednak muszę przyznać, że piwo jest niesamowicie zbalansowane i zapewnia bardzo długą, ciekawą degustację. Zdecydowanie polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram