wtorek, 10 lutego 2015

Nómada – Royal Porter


Nómada – Royal Porter 24°blg 10%ABV 50IBU

Cena: 13zł
Temperatura serwowania: zacząłem od ok. 12°C (sugerowano 12-17°C)

Kolor: Barwa po prostu brunatna, nie całkowicie czarna czyli typowo dla porteru.
Piana: Właściwie to żadna. Nawet nalewając energiczniej nie udało mi się zbudować niczego co by utrzymało się dłużej niż kilka sekund. Także na ściankach szkła prawie nic nie chce się osadzać.
Zapach: Genialny aromat. Mnóstwo suszonych owoców oraz gorzkiej czekolady. W tle obecna paloność i delikatna kwaskowość. Alkohol jak na ten poziom został bardzo dobrze ukryty.
Smak: Przede wszystkim piwo jest świetnie zbalansowane. Posmaki kawy, czekolady, palonych słodów oraz suszonych owoców doskonale ze sobą współgrają, a żaden z nich nie przebija się ponad pozostałe. Goryczka bardzo stonowana, jedynie kontruje pełnię (użyte chmiele to Columbus i Willamette). Alkohol wyczuwalny, mocno rozgrzewa przełyk. Aftertaste długi, owocowy, kwaskowy. W ustach pozostaje dziwne uczucie – coś jak jedzenie sproszkowanego kakao.
Wysycenie: Bardzo niskie, mogłoby być minimalnie wyższe.
Opakowanie: Etykieta tak złota, że „Royal” w nazwie już zupełnie nie było potrzebne. Kapsel także „złoty”.
Komentarz: Cóż mogę dodać. Po prostu bardzo dobry porter. W najmniejszym stopniu nie doszukałem się cech typowych dla zastosowanych chmieli. W dodatku w ślepym teście obstawiłbym, że warzony jest z dodatkiem kawy. Tak więc pomimo tego, że nie jest to piwo rzucające na kolana, mogę je śmiało zaliczyć do jednych z lepszych porterów jakie miałem okazję próbować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram