środa, 18 marca 2015

Põhjala – Virmalised


Põhjala – Virmalised 6,5%ABV

Cena: 12zł
Temperatura serwowania: minimalnie poniżej 10°C

Kolor: Po prostu stare złoto o niemalże idealnej klarowności.
Piana: Pomimo dość grubych pęcherzyków jest zaskakująco trwała. W dodatku ładnie osadza się na ściankach szklanki.
Zapach: Dość typowy mix nut chmielowych. Cytrusowość oraz żywiczność ukryte jednak nieco w tle, dominuje za to ziołowość. Nie ustrzeżono się jednak aromatów zbożowych za którymi niezbyt przepadam.
Smak: Początkowo całkiem solidna goryczka zostaje błyskawicznie stłumiona słodowością. O dziwo słodowość ta ma nieco landrynkowy posmak. Odrobinę brakuje bardziej chmielowego posmaku. Nie doszukałem się jakiejkolwiek karmelowości, która często odbiera rześkości tego typu piwom.
Wysycenie: Dość spore – fajnie uwydatnia aromat piwa lecz przy większej ilości spożytego trunku niestety z pewnością rozpanoszy się w żołądku.
Opakowanie: Etykietka mocno ascetyczna, kojarzy mi się z tymi znanymi z holenderskiego Emeliesse. Kapselek firmowy.
Komentarz: Pierwsze piwo z estońskiego browaru po które sięgnąłem. Muszę przyznać, że zawodu nie doznałem. Co prawda słodki, ciut belgijski aftertaste jest nietypowym dla klasycznej wersji stylu, tym niemniej świetna pijalność oraz brak alkoholu w smaku sprawiają bardzo dobre wrażenie. Całkiem przyzwoite IPA w fajnej cenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram