poniedziałek, 23 marca 2015

To Øl – Black Ball Porter


To Øl – Black Ball Porter 8%ABV

Cena: 16zł
Temperatura serwowania: ok. 12°C

Piwo to jest mocnym porterem z dodatkiem słodu wędzonego oraz amerykańskich chmieli.

Kolor: Ciemna, brunatna, niemalże czarna.
Piana: Niezbyt obfita jednak niesłychanie trwała – w postaci warstewki utrzymuje się poprzez całą degustację. Na uwagę zasługuje także jej przepiękna orzechowa barwa oraz gęsty lacing.
Zapach: Aromat to przede wszystkim niesamowicie przyjemna, nieco dymna czy też ogniskowa paloność. Brak typowo szynkowych nut wędzonych. Pojawia się także odrobina kakao oraz bardzo gorzka czekolada. Wraz z ogrzaniem uwydatniła się nuta wędzonej śliwki. Alkohol zamaskowany całkowicie.
Smak: Niemalże całkowite odzwierciedlenie aromatu. Jest popiół, dym oraz czekolada. Całość jest zdecydowanie wytrawna. Ciężko mi jednak było się doszukać typowo amerykańskiej goryczki – może to i lepiej, gdyż cytrusowość nowofalowych chmieli nie zawsze dobrze się łączy z nutami wędzonymi. Brak kwaśności typowej dla piw z dużym dodatkiem palonych słodów za którą nie przepadam. Alkohol obecny, lecz jedynie lekko rozgrzewający.
Wysycenie: Na średnim poziomie – nie ma się do czego przyczepić.
Opakowanie: Ot po prostu standard duńskiego browaru.
Komentarz: Bardzo przyjemny i nadspodziewanie pijalny porter. Jeden z przyjemniejszych profilów czekolady oraz subtelnej wędzonki z jakimi miałem do czynienia. Zabrakło mi jedynie cech charakterystycznych dla zastosowanych chmieli – Simcoe, Centennial, Cascade. Szczególnie biorąc pod uwagę niewygórowaną cenę zdecydowanie warto zakupić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram