piątek, 13 marca 2015

To Øl – Sans Frontière White Wine Barrel Aged


To Øl – Sans Frontière White Wine Barrel Aged 7%ABV

Cena: 34zł
Temperatura serwowania: ciut poniżej 10°C

Kolor: Barwa ciemnej miedzi, ciut bursztynowa. Klarowność wręcz wzorcowa – żaden koncern by się nie powstydził. Na dnie odrobina ładnie zbitego osadu.
Piana: Początkowo dość obfita i drobna. Z czasem redukuje się do cieniutkiej warstewki. Przez cała degustację ślicznie oblepia szkło odznaczając na nim kolejne kręgi.
Zapach: Genialny wręcz aromat pochodzący z leżakowania w beczce. Mnóstwo nut dzikich, stajennych oraz skórzastych. W tle bardzo delikatna kiszonka. Alkohol całkowicie zamaskowany – nie ujawnia się nawet po ogrzaniu.
Smak: Posmaki dzikie zdecydowanie dominują. Wśród nich najbardziej przypadła mi do gustu subtelna goryczka kojarząca mi się z tą występującą w serowej pleśni. Nie brakuje także białych owoców, głównie białych, niedojrzałych winogron oraz cytrusów. W tle przyjemna karmelowość, o dziwo bardzo wytrawna. Całość jest niesamowicie lekka w odbiorze, niemalże wodnista. Alkoholu także w smaku brak co przy tego typu piwach raczej nie zaskakuje.
Wysycenie: Bardzo niskie, faktura piwa jest przyjemnie „gładka” – zdecydowanie lepiej wypadłoby jednak nieco wyższe - nadałoby lekkości w odbiorze.
Opakowanie: Etykieta prosta w formie – niewiele mówi na temat samego trunku.
Komentarz: Bardzo ciekawe piwo. Niestety znajduję pewne zastrzeżenia. Mianowicie zastosowane chmielenie na zimno jest całkowicie niewyczuwalne. Poza tym jak na nie tak małą zawartość alkoholu zdecydowanie brak piwu pełni. Oszałamiająca wręcz pijalność nie pozwala nam na powolną degustację i nacieszenie się mnóstwem ciekawych wrażeń. Umiejscowiłbym je gdzieś w połowie stawki piw leżakowanych w beczce po winie jakie miałem okazję pić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram