piątek, 3 kwietnia 2015

AleBrowar & Artezan – So Far, so Dark



Piwo to jest robust porterem warzonym z dodatkiem kawy oraz ekstraktu z lukrecji.

16°blg 6,2%ABV Cena: 8zł


Barwa minimalnie ciemniejsza niż w Pepsi czyli całkiem przyzwoicie jak na styl. Można dopatrzyć się delikatnej opalizacji. Piana niezbyt obfita, opada w średnim tempie, po czym pozostaje w postaci solidnego krążka do końca degustacji.

Czegóż się można było spodziewać w aromacie jak nie kawy? To ona dominuje nad całą resztą niuansów. Kilka z nich zaznacza jednak swoją obecność – głównie kakao, bardzo delikatna paloność (popiołowa), wanilia oraz nuta lukrecji. Po ogrzaniu dołączyła także subtelna kwaskowość.

Smak zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Dodatek lukrecji bardzo często sprawia, że piwo staje się nadmiernie słodkie co odbiera mu cała pijalność. Tu na szczęście tego efektu brak, gdyż lukrecja została dobrze skontrowana ziołową goryczką (użyte chmiele to Tomahawk oraz Fuggles). Kawy oraz kakao jest nie mniej niż w aromacie. Jedyne co mi przeszkadzała to odrobinę zbyt wysoka jak na mój gust kwaśność słodów palonych. Całość jest bardzo pijalna – piwo gościło u mnie w szklance poniżej 15 minut.

Kooperacyjne piwo całkiem mnie usatysfakcjonowało. Nie okazało się przesadzone w żadną stronę a tego się najbardziej obawiałem. W dodatku niska treściwość sprawiła, że było to jedno z najszybszych moich „piwnych espresso” pitych w życiu. Jeśli do tego dodam, że piwo zostało wypuszczone chyba w najlepszej butelce AleBrowaru pod względem estetycznym to jak najbardziej warto się pokusić o choćby jedno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram