czwartek, 2 kwietnia 2015

Evil Twin & Buxton – Anglo Mania


Evil Twin & Buxton – Anglo Mania 10,3%ABV

Cena: 21zł
Temperatura serwowania: lekko schłodzone

Kolor: Przepiękny wręcz odcień bardzo ciemnej miedzi. Całkowita, wzorcowa klarowność. Aż się miło robi patrząc po światło.
Piana: Z początku całkiem niezła. Z czasem opada jednak nie całkowicie – pozostaje w postaci cieniutkiej warstewki. Niechętnie osadza się na szkle.
Zapach: Dominują nuty słodowe oraz karmelowe. Alkohol wyczuwalny od samego początku, pomimo tego przyjemny. Chmielowość zdecydowanie stonowana, subtelna, odrobinę przyprawowa.
Smak: W smaku jest bardzo podobnie. Z początku piwo wydaje się być okrutnie słodkim – uderza nas wszechobecna miodowość. Po chwili jednak do głosu dochodzi wystarczająca do skontrowania goryczka chmielowa o typowo ziołowym profilu smakowym. Również alkohol miło rozgrzewa przełyk dzięki czemu aftertaste jest bardzo długi i nie tak ulepkowy jak zapowiadał to pierwszy łyk.
Wysycenie: Na bardzo Niskiem poziomie czyli tak jak być w barleywine powinno.
Opakowanie: Bardzo ładna, kolorowa etykieta – w tej kwestii kooperacja wyszła na dobre obydwu browarom w stosunku do ich standardowej estetyki. Kapselek golas.
Komentarz: Jedna kwestia mnie nurtuje, aby nie powiedzieć, że irytuje wręcz. Piwo to tzw. single malt single hop. Idea sama w sobie bardzo zacna, ukazująca cechy typowe dla danego rodzaju słodu oraz odmiany chmielu. Czemu się do jasnej &^*&$@! nigdzie nie ma info na temat co dokładnie zastosowano? Jak dla mnie kompletny bezsens. Poza tym na szczęście muszę przyznać, że piwo jest wręcz wzorcowym przykładem angielskiego barleywine. Świetna robota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram