poniedziałek, 11 maja 2015

Buxton Brewery – Battle Horse

10,5%ABV Cena: 17zł


Nad wyglądem w sumie nie ma co zbytnio debatować. Barwa zbliżona do pepsi to już niemal klasyka dla Black IPA. Piana z początku mizerna, z czasem marniej jeszcze bardziej w efekcie czego tworzy jedynie cienki krążek przy szkle. Również koronki na szkle okazują sie być bardzo blade. Nie mam jednak o to zbytnich pretensji – ponad 10% alkoholu mocno osłabia napięcie powierzchniowe oraz lepkość piwa.

Aromat ciekawy. Sporo chmielu w postaci ciężkiej żywicy oraz owoców tropikalnych. Wraz z ogrzaniem pojawia sie także minimalna ziołowość znana m.in. z czeskich odmian. Nie ustrzeżono się przed wpływem słodów palonych, jednak ujawniają się w przyjemny, popiołowy sposób. Alkohol delikatnie wyczuwalny, dobrze dopełnia całość.

W smaku goryczka walczy na przemian ze słodyczą. Z jednej strony karmel oraz subtelna paloność, z drugiej zaś wyraźne, grejpfrutowe chmiele. Pełnia jednak zdecydowanie zbyt wysoka nawet jak na podwójne BIPA. Całości dopełnia nieco gryzący alkohol.

Tym razem Buxton nie rzuca na kolana. Pomimo tego piwo jest naprawdę solidne (szczególnie biorąc pod uwagę stosunek cena/jakość). Fajny kompromis pomiędzy mocno nachmielonym IPA a mocno palonym RIS. Warto zaryzykować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram