czwartek, 21 maja 2015

de Molen – Rasputin


de Molen – Rasputin 23°blg 10,4%ABV 46EBU

Cena: 18zł
Temperatura serwowania: rozpocząłem chłodno czyli w okolicach 10°C

Kolor: Bardzo ciemny, do czerni mu jednak odrobinę brakuje.
Piana: Obfitość, trwałość, gęstość oraz lepkość – wszystko po prostu przeciętne, średnie. Przy mocnych piwach nie jest to jednak zbytnią ujmą.
Zapach: Przede wszystkim bardzo klasyczny. Kawa, kakao, czekolada oraz pumpernikiel. Zaskakująco przyjemna nuta lekko kwaśna oraz popiołu. Alkohol dobrze wkomponowany – obecny, lecz delikatny i przyjemny.
Smak: Tu zaskoczyła mnie spora słodycz. Nie przypomina ona jednak tej pochodzącej od słodów lecz jest zadziwiająco owocowa (wiśnie, maliny). Typowe posmaki czekoladowe zostały zepchnięte na dalszy plan. Paloności za to nie ma właściwie wcale. Alkohol delikatnie rozgrzewa – jak najbardziej adekwatnie do swojej zawartości.
Wysycenie: Bardzo niskie, gładkie – wręcz kremowe. Dokładnie takie powinno być w każdym imperialnym stoucie.
Opakowanie: Po prostu standard holenderskiego browaru.
Komentarz: Po samym aromacie spodziewałem się klasyki gatunku. Smak jednak zdołał mnie trochę zdziwić. Pomimo balansu przesuniętego w stronę słodyczy jest to zdecydowanie ciekawe i warte uwagi piwo.
Jeszcze słówko odnośnie wielu komentarzy które często słyszę w stylu „eee de Molen ma nierówną jakość, szkoda kasy na ich piwa…” itp.
Fakt, że zakup ich piwa to czasem loteria w ciemno. Mnie to jednak w najmniejszym stopniu nie zraża, gdyż ceny za butelkę są naprawdę przystępne, a niejednokrotnie trafiają się prawdziwe perełki smakowe. Tak więc wyższe prawdopodobieństwo zakażonego egzemplarza lub gushingu nie zniechęca mnie w najmniejszym stopniu. Wręcz stwierdzę, że bez ryzyka nie ma zabawy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram