czwartek, 28 maja 2015

Gigantic – Too Much Coffee Man


Jest to imperialny, czarny Saison warzony z dodatkiem kawy przyrządzanej na zimno (Coava, coldbrew?).

8,2%ABV Cena: 45zł
Kolor: Do czerni piwo sporo brakuje – określiłbym je co najwyżej jako ciemnobrązowe.
Piana: Pomimo, że drobna i niesamowicie gęsta, jest rozczarowująco niska i nietrwała. Także lacing okazał się być nadzwyczaj skromny.
Zapach: Na pierwszym planie usadowił się razowy chleb, pumpernikiel. Tuż po nim ujawnia się świetna dawka kwaśnych wiśni (bardzo naturalne, nie tak jak zazwyczaj). Wraz z ogrzaniem wzrasta subtelna z początku przyprawowość oraz brązowy cukier kandyzowany.
Smak: Pomimo, że faktura piwa jest gładka, wszelka kawa wydaje się być mocno rozwodniona oraz kwaśna. Nie brakuje gorzkiego, lekko przypalonego karmelu oraz suszonych owoców (figi). Po przełknięciu pojawia się fajny efekt suchości w ustach. Alkohol dobrze ukryty.
Wysycenie: Najzwyczajniej w świecie nawet nie zwróciłem na nie uwagi – było po prostu w porządku.
Opakowanie: Stylistyka nowofalowa, logo browaru kojarzy mi się z napisami z Monty Pytona (Life of Brian).
Komentarz: Przede wszystkim nieco brakuje belgijskości. Spodziewałem się czegoś więcej niż jedynie lekka przyprawowość. Kwaśność zdecydowanie bardziej pochodzi od kawy oraz palonych słodów, niż dzikich drożdży. W dłuższej perspektywie (butelka 650ml) może być nudne i monotonne. Warto więc się nim z kimś podzielić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram