sobota, 9 maja 2015

To Øl – Final Frontier DIPA


To Øl – Final Frontier DIPA 9%ABV

Cena: 18zł
Temperatura serwowania: 10°C

Kolor: Miedziany, wpadający w bursztyn czyli bardzo klasycznie jak na mocną „ajpe”. Występuje lekka, w niczym nieprzeszkadzająca opalizacja.
Piana: Piany jest zdecydowanie sporo. Redukuje się bardzo pomału oraz towarzyszy do samego końca degustacji co przy tym poziomie alkoholu jest sporą zaletą. Pozostaje na ściankach.
Zapach: Po prostu solidna nalewka chmielowa. Nad typowymi dla stylu cytrusami dominuje jednak słodka żywiczność oraz owoce tropikalne (melon, awokado). W tle subtelna, odrobinę trawiasta ziołowość. Alkohol minimalny.
Smak: Z początku uderza wyraźna słodycz. Na szczęście po chwili zostaje zbalansowana przez ziołowy aftertaste. Alkohol wyraźny, lekko gryzie. Poza tym niestety nie dzieje się wiele – brak rześkości i lekkości
wielka szkoda.
Wysycenie: Najzwyczajniej w świecie na średnim poziomie.
Opakowanie: Typowo dla Duńskiego browaru na etykiecie znalazło się dużo sztuki, mało zaś konkretów na temat samego piwa.
Komentarz: W Final Frontier zastosowano doskonale już sprawdzone amerykańskie chmiele – Simcoe, Centennial oraz Columbus. O dziwo niestety nie przyniosły pożądanego efektu. Całość pomimo, że poprawna, jest dość nużąca i ciężka w odbiorze. Piwo odhaczone, jednak raczej do niego nie powrócę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram