poniedziałek, 18 maja 2015

To Øl – Mr. White


To Øl – Mr. White 9,9%ABV

Cena: 19zł
Temperatura serwowania: 10°C

Kolor: Nie tyle złoty co wręcz żółty, urynowy, miodowy. Bardzo mocne zmętnienie prawdopodobnie spowodowane sporym udziałem pszenicy (głównie płatki).
Piana: Z początku wysoka, z wolna jednak opada. Kilkumilimetrowa warstewka utrzymała się do końca degustacji, pozostawiając nikłe ślady na szkle.
Zapach: Sporo nut chmielowych. Zastosowano Simcoe, Amarillo oraz Moasic. Ten ostatni jest chyba najmocniej wyczuwalny jako lekka nuta mydlana. Najbardziej jednak zaskakuje całkowite zamaskowanie alkoholu – nie ujawnia się nawet po ogrzaniu piwa.
Smak: Przede wszystkim należy podkreślić, że piwo jest całkiem wytrawne a goryczka stonowana. Sporo smaczków cytrusowych (głównie grejpfrut) oraz perfumowych o które znów obwiniam Mosaic. Całość niesamowicie lekka – efekt rozgrzewania przełyku obecny, lecz aż się chce brać kolejny łyk.
Wysycenie: Odrobinę powyżej niskiego. Chętnie jednak widziałbym wyższe – myślę, że pomogłoby tak pianie, jak i uwydatniłoby jeszcze mocniej chmielowe aromaty.
Opakowanie: Jak zazwyczaj - nic co rzuciłoby mnie na kolana. Tym razem jednak choć w części podano surowce. Kapsel jednak tradycyjnie goły.
Komentarz: Przez całą degustację nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że piję imperialnego, mocno nachmielonego wita. Zaskakujące, że nie znając zawartości alkoholu uznałbym Mr. White za idealne wręcz piwo na letni, upalny dzień. Niestety taka konsumpcja w pełnym słońcu zakończyłaby się najpewniej dłuższą drzemką. Podsumowując – jest ciekawie, niebanalnie, oraz bardzo pijalnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram