piątek, 31 lipca 2015

Mort Subite – Gueuze Lambic


Wielokrotnie miałem okazję pić Krieka od Mort Subite. Udało mi się także być u nich w lokalu podczas pobytu w Brukseli. Nie wiem jednak czemu nigdy nie piłem ichniejszego Gueuze. Czas to więc nadrobić.

4,5%ABV Cena: 13zł


Tak butelka, jak i samo piwo po przelaniu do szklanki wygląda bardzo klasycznie. Barwa ciemnego złota, idealna klarowność, piana wysoka, wolno opadająca do cienkiego kożuszka. Na ściankach szkła sporo koronek brabanckich.

Aromat delikatny. Dominują nuty zbożowe, słodowe a nawet biszkoptowe. Cytrynowa kwaśność czai się gdzieś daleko w tle.

W smaku również okazuje się zaskakująco pełne, wręcz słodkawe. Co prawda jest odrobinę kwaskowe, lecz to zdecydowanie zbyt mało dla moich kubków smakowych. Częsta w tym stylu dzikość tutaj ujawnia się jako lekka piwniczność – coś jakbyś poszedł do wiejskiej ziemianki, otwierasz drzwi i wkładasz głowę, lecz nie schodzisz na dół (wyobraźnia mnie ponosi?). Wysycenie drobne, musujące, na średnim poziomie.

Ciężko mi to piwo ocenić. Jeśli chodzi o sam smak to nazwałbym je takim Gueuze dla początkujących. Niska kwaśność oraz dzikość to dobry wybór na start z tym stylem. Jednak przyznać muszę, że lekkość i orzeźwienie stoją na najwyższym poziomie, zaś cena mocno kusi.

wtorek, 28 lipca 2015

Brew Dog – Paradox Heaven Hill Bourbon Barrel Aged


Jest to solidny Imperial Stout leżakowany w beczkach po amerykańskim Bourbonie.


15%ABV Cena: 35zł
 



































Po przelaniu do sensorika oczom jawi się jako trunek brunatny o całkiem niezłej klarowności. Pianę ciężko wytworzyć, jak i utrzymać – przy tym woltażu nie dziwi mnie to wcale.

Już z butelki roztacza się obłędny aromat. Prym wiedzie typowa właśnie dla piw z beczek po Whisky czy Bourbonie doskonała wanilina. Takiego efektu nie można osiągnąć dodając laski wanilii. Pomimo tego piwo nie jest jednowymiarowe – pojawia się także gorzkie kakao, słodka torfowość, kokos oraz ciężkie do zidentyfikowania ciemne owoce (leśne?).

Smak również nie zawodzi w najmniejszym stopniu. Cudowna, deserowa czekolada oraz słodka wanilia przeplatająca się z owocową kwaśnością. Gorzkie kakao pozostawia suchość w ustach, którą podbija nieco cierpka aronia. Alkohol przepięknie ukryty – w ślepym teście obstawiałbym maksymalnie 10%. Wysycenie minimalne – doskonale dobrane.

Heaven Hill to RIS doskonały. Kompleksowy, bogaty, wyraźny – po prostu bajka. Wpływ beczki klasyczny, wnoszący typową dla mocnych destylatów wanilinę. Chyba jedno z najlepszych piw jakie miałem okazję pić w tym roku. Ale nie mówmy hop….

Instagram