wtorek, 7 lipca 2015

Edge Brewing – Padrino

Edge Brewing zostało założone w 2013 roku przez dwóch Amerykanów. Browar mieści się w Barcelonie, a sprzęt oraz większość używanych składników pochodzi z USA.
Padrino jest porterem warzonym z dodatkiem ziaren kakao oraz wanilią pochodzącą z Madagaskaru.

Cena: 16zł Temperatura serwowania: 6-8°C

Kolor: Rozwodnionego karmelu, lub jak kto woli Coca-Coli – po prostu klasyka stylu. Patrząc pod światło można przekonać się o idealnej klarowności.
Piana: Średniej urody – rozpada się na spore pagórki oblepiając przy tym ładnie szkło. Na szczęście pozwala się dość łatwo wzniecić na nowo (wystarczy popracować piwem w szklance).
Zapach: Na pierwszym planie bardzo gorzka, odrobinę kwaśna kawa. Nie brak także ciut ogniskowej paloności. Najciekawsze jednak nuty ukryły się w tle – słodka wata cukrowa oraz mięta (lody miętowe). Alkohol oraz dodatek wanilii niewyczuwalne nawet po ogrzaniu.
Smak: Odczucia w ustach są bardzo podobne. Tu jednak już bez trudu można wyczuć przyprawy. Kakao nieco proszkowe, pozostawia suchość w ustach. Wanilia za to bardzo wytrawna, sprawia wrażenie jakby zwietrzałej. Brak typowej chmielowej goryczki – przy tym poziomie IBU wcale mnie to nie dziwi.
Wysycenie: Bliższe stoutom niż porterom – nie przeszkadza mi to jednak w tym wypadku nic a nic.
Opakowanie: Design etykiety ciekawy, jakieś tam informacje są (zawsze chciałoby się więcej). Dla kolekcjonerów dupereli jest nawet kapselek z logo.
Komentarz: No cóż, piwo na kolana nie rzuca. Pomimo tego jest trunkiem dość ciekawym i nietypowym, a także wzorcowo pijalnym w swej klasie. Dodatkowo biorąc pod uwagę cenę myślę, że zdecydowanie warto pokusić się o butelczynę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram