sobota, 18 lipca 2015

Pinta & O'Hara's – Lublin to Dublin 2015

6%ABV Cena: 12zł


Z wyglądu piwo barwy niemalże czarnej (seriously?). Piana tworzy mocno pofalowaną, jasnobeżową czapę. Opada z wolna, przy czym całkiem nieźle klei się do szkła.

Aromat to typowy Milk Stout. Sporo mlecznej czekolady, kawy i kakao (rozpuszczalnego). Wpływ black malts właściwie niezauważalny. Podobnie ma się sprawa alkoholu.

Pijąc jednak nawet w ciemno można bez problemu w smaku odczuć, że ma się do czynienia z mocniejszą wersją robust. Poza uładzoną kawą i gładką czekoladą pojawia się bowiem wyraźna kwaśność oraz szorstka ogniskowa paloność. Całość pomimo podkręconej treściwości na szczęście nie jest muląca. Wysycenie na odpowiednim, czyli niskim poziomie. Procenty zostały idealnie zakamuflowane.

Lublin to Dublin w pierwszej odsłonie był całkiem solidnym piwem. Myślę, że aktualna, nieco odmienna wersja nie odbiega jakością (w negatywnym tego słowa znaczeniu). Można byłoby się pokusić o podchwytliwe pytanie: jak duży wpływ na efekt finalny ma pomysł/receptura, a jaki instalacja/obsługa w browarze? Odpowiedzi udzielcie sami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram