czwartek, 27 sierpnia 2015

Timmermans – Oude Kriek

14°blg 5,5%ABV
Cena: 17zł

Kolor: Barwa nie jest krwisto czerwona – można doszukać się domieszki brunatnego brązu. Tak właśnie wyglądał zapamiętany przeze mnie domowy kisiel wiśniowy. Widoczne także spore kłaczki, bardziej przypominające białka niż osad drożdżowy.
Piana: Kiepska nawet jak na styl. Opada w tempie porównywalnym do Pepsi czy też innej tego typu gazowanej tęczy.
Zapach: Jest i kwaśny, i dziki. Sporo gorzkawych nut sera pleśniowego. Nie brak jednak słodyczy kojarzącej się z karmelizowanymi wiśniami. Do tego po ogrzaniu końcówki uwydatniła się guma balonowa. Nie ma co, jest ciekawie.
Smak: To co lubię – spory, nieco taninowy kwasek. Sama wiśniowość mocno kompotowa, lecz na szczęście nie sztuczna.
Wysycenie: Spore, nie nazwałbym go jednak szampanowym.
Opakowanie: Standardowe dla browaru – nie ma się nad czym rozwodzić.
Komentarz: Z pewnością nie jest to najlepszy kriek jakiego piłem w życiu. Ma jednak coś co bardzo mi odpowiada w upalne dni a mianowicie sporą kwaśność. Nie każdemu jednak to przypadnie do gustu, zaś powszechne opinie twierdzą, iż najlepsze lambiki wcale nie powinny być tak mocno kwasowe. Mi jednak bardzo przypadło do gustu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram