środa, 9 września 2015

Green Flash – West Coast IPA (European Edition)

8,1%ABV
Cena: 11zł
Temperatura serwowania: 8°C

Kolor: Miedź, ciemny pomarańcz. Występuje wyraźna opalizacja.
Piana: Bardzo wysoka. Alkohol jednak robi swoje redukując ją dość szybko do półcentymetrowej warstewki. Lepkie koronki oplatają szklankę do końca degustacji.
Zapach: Dominują cytrusy (mandarynka) oraz słodka żywiczność. W końcu w piwie zastosowano kultowe już nowofalowe odmiany chmielu rodem z USA – Columbus, Cascade, Centennial, Simcoe oraz Citra (właściwie do pełni zabrakło jedynie Amarillo). Delikatnie metaliczny alkohol daje się wyczuć dopiero po całkowitym ogrzaniu.
Smak: Solidna goryczka atakuje kubki smakowe już od pierwszego łyku. Sam jej poziom jak i grejpfrutowy profil smakowy bardzo mi odpowiada. Mam jednak zastrzeżenia do czasu jej trwania – nie zanika, lecz odkłada się na podniebieniu. Jak na West Coast przystało, słodowość kontrująca chmielenie niemalże nie występuje. Jedynie procenty lekko grzejąc przełyk.
Wysycenie: Odrobinę powyżej średniego – nic bym tu nie zmieniał.
Opakowanie: Etykieta jak i kapsel standardowy dla browaru. Zmienił się za to kształt butelki – nic mi po nim.
Komentarz: Piwo warzone przez St-Feuillien w Belgii. Noty na Ratebeer nie zachęcały mnie do spróbowania (81/37). Kolejny raz jednak okazało się, że nie do końca należy się tym sugerować. Jedyne co mi się nie spodobało to zbytnio zalegająca goryczka. Cała reszta stoi na wysokim poziomie. Zdecydowanie warto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram