sobota, 10 października 2015

Girardin – Gueuze 1882 (Black Label)

Tradycyjne Oude Gueuze składają się z mieszanki piw 1, 2 oraz 3 rocznego. Girardin Black Label jest zaś blendem Gueuze 12, 18 i 24 miesięcznego. Roczny odpowiada za refermentację, dwuletni za złożoność i bogatość piwa, zaś 18-miesięczny dla uzyskania odpowiedniego zbalansowania. Fermentacja oczywiście w 100% spontaniczna, powadzona w drewnianych kadziach w których wpływ drewna jest właściwie żaden. Testowana przeze mnie warka to BX2016 (oznaczenie na korku), w momencie degustacji piwo plasowało się na 5. miejscu wg. Ratebeer.

 

5%ABV Cena: 15zł

Piwo charakteryzuje się kolorem ciemnego, starego złota. Z początku kremowa, śnieżnobiała piana. Nie wykazuje się jednak trwałością – opada z sykiem po ok. 2 minutach. Także ślady pozostawiane przez nią na ściankach szklanki są znikome.

Pierwsze co daje o sobie znać w aromacie to wyraźna kwaśność. Trochę nut zbożowych, słodowych oraz pieprzu. To co oczywiście najlepsze w tym stylu rozwija się z czasem. Piwniczność, nuty skóry, mokrego drewna, pleśni. 

Wrażenia smakowe są jeszcze lepsze. Przede wszystkim urzeka idealny balans pomiędzy słodką pełnią a wytrawnością piwa. Także kwaśność stoi na idealnym poziomie - nie dominuje, lecz jedynie zgrabnie towarzyszy reszcie. Znalazło się także miejsce dla sporej dawki derkowej dzikości oraz tanin. Wysycenie pomimo, iż szampańsko musuje, nie obija się negatywnie na pijalności. 

Nie jestem w stanie stwiedzić czy jest to najlepsze Gueuze jakie miałem okazję pić. Z pewnością piwu niczego nie brakuje. Osiągnięto doskonały balans aomatyczno-smakowy, jednocześnie dostarczając mnóstwo ciekawych nut oraz utrzymując lekkość i rześkość trunku. Czyż nie o to właśnie chodzi w tym stylu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram