czwartek, 23 czerwca 2016

Freigeist Bierkultur & Kingpin – Grätzhainer

Jest to kooperacyjny mariaż dwóch dość niepopularnych stylów – Lichtenhainer i Grodziskiego (Grätzer).

5,4%ABV Cena: 18zł (500ml)

Barwa jasnożółta, wyraźnie opalizująca. Śnieżnobiała piana niezbyt chętnie mi towarzyszyła – po trzech minutach zredukowała się do milimetrowego krążka, nie znacząc przy tym żadnych śladów na ściankach.

Aromat nie do końca pokrywa się z wytycznymi stylu. Sporo mineralności oraz nut kwiatowych zostało zestawionych z wędzonką, której dużo bliżej do oscypka, nie zaś klasycznego dymu. Nie mam pojęcia czy zastosowano dodatek kolendry (pewnie nie), jednak bez problemu można wyczuć lekkie mydełko nadzwyczaj kojarzące mi się z Gose.

Smak jednak już zdecydowanie bardziej przypomina nasz rodzimy styl. Sporo nutek pszenicznych, wędliniarskich oraz ogniskowych. Pojawia się także szczypta suchego drewna oraz cytrusów. Całość bardzo lekka i pijalna, lecz myślę, że zdecydowanie zbyt nisko wysycona.

Grätzhainer to z pewnością solidna pozycja. Brak mu jednak czegokolwiek co wyróżniałoby spośród wielu całkiem niezłych przedstawicieli tego stylu. Choć zazwyczaj tego nie robię to w nawiązaniu do tego wyjątkowo muszę pomarudzić na cenę, gdyż blisko dwie dyszki to nie najlepsza opcja za piwo które będziecie pić duszkiem. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości spróbuję ciekawszych trunków produkcji Sebastiana Sauera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram