wtorek, 26 grudnia 2017

Fantôme – Saison

Ot po prostu nieco mocniejszy przedstawiciel stylu. Swoją drogą tenże browar specjalizuje się właśnie we wszelakich Saisonach (właściwie poza nimi robi jeszcze Witbiery i Strong Ale).

8%ABV Cena: 28zł (750ml)

Barwa ciemnego, starego złota, niemalże pomarańczowa. Widoczne spore zamglenie oraz masa luźnego osadu na dnie butelki. Piana drobna, wysoka, w wolnym tempie opadająca do centymetrowej warstewki, lecz niechętnie oblepiająca ścianki szklanki.

Aromat niesamowicie przyprawowy – biały pieprz, goździki i kolendra to główne składowe tej mieszanki. Nie brak także subtelnych cytrusów, kwiatowości oraz ziołowego chmielu. W tle majaczy słodowa baza w postaci skórki wiejskiego chleba. Spore jak na styl procenty zdradziecko się ukryły.

Pierwsze łyki przywodzą mi na myśl Witbiera. Sporo tu jednak akcentów przypominających z jakim stylem mamy do czynienia. Krótka, owocowa kwaskowość, przyprawy, spore, lecz nie gryzące wysycenie – jednym słowem Saison kompletny pod każdym względem. Finisz ciekawie ziemisty, rzekłbym wręcz, że „przykurzony”. Woltaż czuć dopiero pod koniec opróżniania niemałej butelki.

Do znudzenia będę powtarzał, iż jestem zwolennikiem ekstremalnie lekkich przedstawicieli tegoż stylu. Saison ma być piwem maksymalnie rześkim, pasującym do upałów. O dziwo tu pomimo sporego deklarowanego woltażu trunek spełnia te wymagania w stu procentach. Jest niesamowicie pijalny, a przy tym oferuje mnóstwo ciekawych niuansów. RateBeerowe 99/99 nie okazało się mrzonką, piwo zdecydowanie godne polecenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram