wtorek, 6 lutego 2018

Spencer – India Pale Ale

IPA chmielone odmianami Perle, Apollo i Cascade.

7,2%ABV Cena: 17zł (330ml)

Mocno pomarańczowa barwa o wyraźnej opalizacji którą najprawdopodobniej zawdzięcza chmieleniu na zimno i niefiltrowaniu. Biała, lśniąca piana wypełnia blisko jedną trzecią objętości szklanki, utrzymuje się przez całą degustację, przy czym osiada na ściankach gęstymi pajęczynkami.

Niestety w aromacie spore utlenienie – miód dominuje nad całą resztą. Daleko w tle nieco ziołowej chmielowości, dojrzałe owoce tropikalne, szczypta słodowości. Dobrze natomiast udało się zakamuflować wcale nie taki niski woltaż.

Smak znów wita mnie kartonowo-miodowymi wadami. Całkiem konkretnie przebija się spod nich goryczka. Niestety jej profil nie napawa mnie optymizmem – siano, ziołowość i inne wszelakie łodygi to wszystko czego się w niej doszukałem. Pod koniec piwo stało się wyraźnie rozgrzewające.

Pierwsze Trappist IPA jakie było mi dane wypić okazało się niewypałem. Spory w tym udział czasu oraz warunków otoczenia (utlenienie). Mam jednak dziwne przeczucie, że piwo już opuszczając browar nie było chmielową petardą spod znaku nowej fali. Może Spencer pomimo swego położenia powinien nawiązywać mocniej do klasztornej tradycji? Ot choćby w jakimś Belgian IPA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram